Węgry, Hajduszoboszlo
W tegoroczne wakacje mieliśmy zamiar pojechać na Węgry do Hajduszoboszlo. Wyjeżdżaliśmy późnym wieczorem w piątek. Na miejsce dojechaliśmy po południu w sobotę. Przez kilka godzin szukaliśmy kwatery, gdyż większość domków było już zajęte. Mieszkaliśmy w cichej okolicy, ale do wszystkiego było blisko. Wieczorem wybraliśmy się na miasto i na kolację. Następnego dnia poszliśmy do kościoła, gdzie była oprawiana msza po polsku. Po mszy udaliśmy się na baseny, gdzie spędziliśmy cały dzień. Wieczorem poszliśmy na kolację do jednej z Węgierskich restauracji. W poniedziałek wybraliśmy się do aqua parku. Było tam bardzo wiele zjeżdżalni, dlatego też wykorzystaliśmy nasz czas i zostaliśmy tam do późnego popołudnia. Przez następne trzy dni chodziliśmy na baseny a wieczorami na miasto i na kolacje. W piątek zwiedzaliśmy Hajduszoboszlo. Byliśmy na zamku, a później w wesołym miasteczku. Po powrocie zrobiliśmy grill na kwaterze. W sobotę poszliśmy ostatni raz na baseny. Wieczorem kupiliśmy pamiątki rodzinie i znajomym. Nocą wyjeżdżaliśmy do domu. Następnego dnia w południe dotarliśmy na miejsce.